sobota, 16 grudnia 2017

Ew. Łuk. 2:14



„Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój ludziom, w których ma upodobanie.”
Ew. Łuk. 2:14

„Wciąż pełen niepokoju jest czas przedświąteczny. Och, znowu nadchodzą święta, wzdycha personel domów towarowych. Co wymyślić, jakie kupić prezenty? Trzeba znów napisać i wysłać karty z życzeniami, a jest takie mnóstwo adresatów, którym trzeba dać dowód pamięci! Czy to jest czas pokoju?
„Na ziemi pokój”, wołali aniołowie. A tu tyle niepokoju, tyle jeszcze różnych spraw! Te sprawy przestałyby nas niepokoić, gdyby każdy postawił sobie pytanie: Czym mógłbym rozradować Jezusa?
Nasze troski i starania nie mają nic wspólnego z tym, czego Jezus od nas oczekuje. On ma tylko jedno życzenie: „Nie przykrywaj swoich problemów lametą! Nie osładzaj swoich trosk polewą cukrową! Nie próbuj rozjaśnić swoich ciemnych chwil świeczkami choinkowymi. Nie próbuj zagłuszyć niepokojących głosów wewnętrznych, może głosu sumienia, śpiewaniem kolęd!”.
Obyś zrozumiał, mówi Jezus, że przyszedłem na świat, a także do ciebie, aby ciebie od tego wszystkiego uwolnić. Życzę ci, abyś mój żłób napełnił tym wszystkim, co sprawia, że czujesz się czasem u kresu sił i wytrzymałości. Sprawiasz mi wielką radość, gdy mnie obdarzasz zaufaniem, że ja sobie z tym wszystkim poradzę.
Jezus opuścił stajnię. Małe Dzieciątko stało się wędrownym kaznodzieją, który czyni znaki i cuda. Stało się mężem boleści, którego zawieszono na krzyżu: Barankiem Bożym, który gładzi grzechy świata. I ty możesz złożyć na Niego wszystkie grzechy i nieprawości swoje. To powinno być dla nas źródłem prawdziwej radości, a czas świąteczny niechaj wskazuje na Jezusa i przypomina, jak bogato On nas obdarował.”


/ks. Alfred Jagucki/